Gościem specjalnym Dwóch Brzegów był niekwestionowany mistrz polskiego kina, DANIEL OLBRYCHSKI. Ze wspaniałym artystą i człowiekiem wielu pasji rozmawiamy o filmie „Van Goghi”, współpracy z reżyserami i najbliższych planach zawodowych.
Wczoraj mogliśmy oglądać Pana w „Van Gogach”. Jakie przesłanie niesie ten film?
„Van Gogi” to wyjątkowy, niezwykle przyjemny dla oka obraz. Ten film świetnie ukazuje międzyludzkie dramaty, a konkretnie trudną relację ojca i syna.
Zagrał Pan mnóstwo ról, zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Czy jest już Pan spełniony zawodowo czy może są nadal role, o których Pan marzy?
Jestem spełnionym aktorem. Już trzydzieści lat temu zagrałem znaczące dla kina role. To właśnie wtedy żartowałem, że marzy mi się rola w amerykańskim westernie. Nie przypuszczałem wówczas, że minie kolejne dwadzieścia lat i będę grał w tylu znakomitych filmach, jak choćby w „Salt” u boku Angeliny Jolie. Podobnie w przypadku filmu „Van Gogi”. To bardzo ciekawa rola. Teraz czekam na kolejne niespodzianki.
Współpracował Pan z wspaniałymi twórcami, jak chociażby z Andrzejem Wajdą, Kazimierzem Kutzem i Jerzym Hoffmanem. Który z nich wywarł na Panu szczególne wrażenie?
Każde spotkanie było ważne. W życiu miałem szczęście do niezwykłych ludzi. Najpierw w szkole, później w telewizji, filmie i teatrze. Los był dla mnie łaskawy pod względem ludzi, z którymi przyszło mi pracować.
Czy może nam Pan zdradzić najbliższe zawodowe plany?
Mam w pełni zaplanowany nadchodzący sezon teatralny. Dodatkowo, wraz z Magdą Łazarkiewicz i Wojtkiem Mecwaldowskim, rozpoczynam próby do sztuki „Ojciec i syn”. Natomiast jeśli chodzi o filmy, to mam kilka produkcji w planach, ale póki co nie mogę zdradzać szczegółów. We wrześniu do kin wejdzie film Patryka Vegi „Polityka” z moim udziałem. Ta rola będzie dla widzów sporą niespodzianką.
Rozmawiała: Marta Biskup, „Głos Dwubrzeża”
« Aktorstwo nadal jest dla mnie bardzo frapujące – rozmowa z Januszem Gajosem Filmy krótkometrażowe są progresywne i oryginalne – rozmowa z jurorami MKFK »


ZNAJDŹ NAS